Connect with us
Testy nowych samochodów

TEST | Cupra Ateca Limited Edition 2.0 TSI 300 DSG – emocje bez limitu

Był to jeden z najciekawszych testów w historii redakcji. Po raz drugi bowiem gościliśmy sportowego SUV-a od Cupry. Tym razem jednak trafiła nam się Cupra Ateca Limited Edition z kilkoma świetnymi bajerami, które czyniły z niej prawdziwy generator adrenaliny.

Opublikowany

w dniu

Cupra Ateca Limited Edition
Fot. Władysław Leoniewski / Cupra Ateca Limited Edition

Cupra Ateca Limited Edition i pozytywne pierwsze wrażenia

Umiejętna gra pozorów – tak można by rozpocząć nasze pierwsze rozważania dotyczące Cupry Ateki Limited Edition. Patrząc na samochód od przodu – oczywiście na pierwszy rzut oka – wydaje nam się, że jest to zwykły Seat Ateca, którego już nieraz gościliśmy w naszej redakcji. Wystarczy jednak nieco dokładniej się przyjrzeć. Zobaczymy wnet, iż nie jest to zwykła Ateca. Testowana przez nas Cupra Ateca Limited Edition po dokładniejszym kontakcie zdradza swoje sportowe aspiracje. Widać to szczególnie po tylnej części nadwozia, którą zdobią cztery sporych rozmiarów okrągłe końcówki układu wydechowego, które nie są wcale na wyrost.

Cupra Ateca Limited Edition

Z wyróżników Cupry znajdziemy też logo tej marki zarówno z przodu jak i z tyłu, tam, gdzie wcześniej było logo Seata, napisy Cupra na przednim zderzaku oraz na klapie bagażnika oraz inne wykończenie obu zderzaków oraz atrapy chłodnicy. Obok samochodu trudno przejść obojętnie, zwłaszcza, gdy patrzymy na niego od tyłu.

Cupra Ateca Limited Edition – prezentacja wersji

Teraz parę słów o odmianie Limited Edition. Powstało 1999 egzemplarzy tej wersji, z czego zaledwie 25 trafiło do Polski. Otrzymała ona m.in. 20-calowe felgi o dość charakterystycznym wzorze z typowymi dla marki miedzianymi akcentami, karbonowe wstawki na obudowach lusterek czy spoilerze wieńczącym klapę bagażnika, hamulce Brembo z większymi zaciskami oraz opcjonalny wydech Akrapoviča. Samochód dostępny był w jednym z trzech przewidzianych dla odmiany Limited Edition kolorach – był nim szary Graphene Grey, który świetnie współgrał z akcentami w kolorze miedzi i prezentował się dobrze nawet w pochmurne dni. 

końcówki układu wydechowego Akrapovic

Wnętrze

W kabinie również znajdziemy kilka wyróżników limitowanej odmiany. Są to kubełkowe, aczkolwiek całkiem wygodne fotele ze zintegrowanymi zagłówkami z logo Cupry, obszyte ciemnoniebieską Alcantarą (Petrol Blue) czy obszyte nią boczki drzwi a także listwy ozdobne z włókna węglowego na desce rozdzielczej. Cupra Ateca Limited Edition posiada także ciekawe wstawki po bokach foteli imitujące włókno węglowe a także ciemną podsufitkę.

wnętrze

Bardzo przypadła nam do gustu świetnie leżąca w dłoniach i dobrze wyprofilowana kierownica Cupry Ateki z perforowaną skórą i delikatnym spłaszczeniem u dołu. Jej środkowa część ma fakturę podobną do włókna węglowego i logo marki oczywiście w kolorze miedzi. Taki sam kolor mają przeszycia na mieszku dźwigni biegów i fotelach. Kabinę wzbogacił pakiet Black obejmujący elementy konsoli środkowej oraz listwy na drzwiach w kolorze lśniącej czerni.

Jakość wykończenia

Pod względem jakości wykończenia wnętrze prezentuje typowy dla Seata poziom, a więc przyzwoity, aczkolwiek szału nie ma… Zwłaszcza, że mowa tu o topowej Cuprze, wycenionej na grubo ponad 200 tys. zł, dlatego też można oczekiwać czegoś więcej. Górną i środkową część deski rozdzielczej oraz boczki przednich drzwi wykonano z miękkiego tworzywa.

fotele

Reszta to już niestety typowy dla Ateki twardy plastik. Konsola środkowa, dolna część kokpitu czy tylne boczki drzwi – wszystko to jest twarde i sprawia dość przeciętne wrażenie. Alcantara na drzwiach nie wystarczy – plastikowe uchwyty na drzwiach i brajk chromowanych klamek trochę razi w aucie za tę kwotę. Także oświetlenie ambiente tylko przy przednich drzwiach pozostawia pewien niedosyt… Ale to akurat drobiazg. 

Ergonomia i multimedia

Pod względem ergonomii obsługi nie mamy się co zbytnio rozwodzić, bowiem nie ma tu nic nowego w porównaniu do cywilnej Ateki… Może poza dodatkowym trybem Cupra, ale do tego służy dobrze znane i bardzo wygodne pokrętło na tunelu środkowym. Zestaw wirtualnych zegarów jak zwykle nie wzbudził żadnych zastrzeżeń. za to system multimedialny z 8-calowym ekranem dotykowym już tak. Ok, wciąż jest on intuicyjny i łatwy w obsłudze, jednak zaczyna już sprawiać wrażenie przestarzałego a jego reakcje niekiedy wydają się zbyt powolne (np. przy korzystaniu z kamery cofania). 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Cupra Ateca 2.0 TSI 300 KM 4Drive - sport w SUV-ie

Praktyczność

Należy dodać, że praktyczność Ateki nie ucierpiała ani trochę. Wciąż mamy do czynienia z przestronnym i funkcjonalnym SUV-em, którego ustawny bagażnik o pojemności 485 l bez problemu pozwoli na dalszy wyjazd. Z tyłu siedzi się wygodnie, jest sporo miejsca na nogi i nad głowy, pomimo zastosowania opcjonalnego dachu panoramicznego (4215 zł).

Cupra Ateca Limited Edition – wyposażenie

Cupra Ateka Limited Edition wyróżnia się ponadto bogatym wyposażeniem standardowym. Obejmuje ono m.in. hamulce wyczynowe Brembo z czarnymi zaciskami, pakiet nagłośnienia BeatsAudio (jak zawsze bez zarzutu), wspomniane karbonowe nakładki czy układ wydechowy Akrapoviča, który jest o 7 kg lżejszy od standardowego.

detal

Z opcji na pokładzie testowanej Cupry pojawiły się także elektryczna regulacja fotela kierowcy (1087 zł), gniazda 12V 230V w bagażniku (420 zł), podgrzewana przednia szyba (779 zł, pakiet systemów bezpieczeństwa i asystentów kierowcy Comfort Assistant Plus (2574 zł) oraz radio z funkcją DAB (1018 zł).

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Leon ST Cupra 2.0 TSI 300 KM 4Drive - wrażenia gwarantowane

Cupra Ateca Limited Edition: Układ napędowy

Przejdźmy teraz do clou programu, czyli układu napędowego i wrażeń z jazdy. Na początek garść suchych faktów. Cupra Ateca Limited Edition korzysta z tego samego silnika co testowany niegdyś Leon Cupra ST, a więc turbodoładowanej jednostki 2.0 TSI o mocy 300 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm. Sparowano ją z 7-biegową dwusprzęgłową przekładnią DSG, a napęd trafia na wszystkie koła. Prędkość maksymalna wynosi 247 km/h.

Cupra Ateca Limited Edition

Osiągi

Producent podaje przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie 5,2 sekundy, jednak nam udało się zejść nawet do 4,7 s, co jest świetnym wynikiem jak na wysokiego, niezbyt lekkiego (1615 kg) i kanciastego SUV-a. Było to możliwe dzięki użyciu procedury Launch Control, która gwarantuje niezapomniane doznania z jazdy. Rozwinięcie wysokich prędkości również nie stanowiło dla auta żadnego problemu – pozostawało przy tym zaskakująco stabilne.

Wyniki pomiarów przyspieszenia

Wyniki pomiarów przyspieszenia

Jej uruchomienie okazuje się proste – wystarczy bowiem wyłączyć ESP w ustawieniach pojazdu, wrzucić tryb sekwencyjny przekładni, następnie lewą nogą przytrzymać hamulec a prawą gaz. Po wkręceniu i utrzymaniu przez chwilę jednostki na 4000 obr./min. Cupra Ateca dosłownie wystrzeliwuje do przodu, wciskając w fotel  i powodując niepohamowany przypływ adrenaliny.

Wisienka na torcie 

Ale to nie wszystko, co oferuje Cupra Ateca Limited Edition. Warto bowiem wspomnieć o niezapomnianych doznaniach akustycznych, jakie zapewnia układ wydechowy Akrapoviča. Mamy oczywiście charakterystyczne strzały z wydechu przy każdej zmianie biegu na wyższy, oczywiście przy wkręceniu jednostki na co najmniej 5000 obrotów.

detal

Oprócz tego mamy też rasowe strzelanie po odjęciu nogi z gazu, co jest możliwe nawet przy niewielkich prędkościach. Jest to wręcz uzależniające, zwłaszcza po wjechaniu do tunelu. Co ciekawe, nawet przy 30 km/h udało się zrobić “strzelający popcorn” z wydechu, co z pewnością przykuwało uwagę przechodniów. Zdecydowanie Akrapovič jest wręcz obowiązkową pozycją na liście opcji w Cuprze Atece. Należy jednak zaznaczyć, że w trybie Comfort “Akrap” jest dosyć potulny i ani myśli o jakimkolwiek strzelaniu. Dzieje się to dopiero w trybach Sport oraz najostrzejszym Cupra.

Właściwości jezdne

Oczywiście prawdziwy hot hatch nie może tylko być dobry na prostej, lecz także zapewniać zwinność w zakrętach. Pod tym względem Cupra Ateca Limited Edition nie zawodzi. Samochód prowadzi się jak przyklejony, naginając wręcz prawa fizyki, gdyż pamiętajmy, że mowa tu ciągle o wysokim i pudełkowatym SUV-ie. Bez wątpienia pomagają mu w tym sztywne zawieszenie oraz niskoprofilowe opony o rozmiarze 235/35 R20. Swoje robią też skuteczne hamulce Brembo oraz bezpośredni układ kierowniczy, który każdy ruch kierownicą przekuwa na natychmiastową reakcję pojazdu.

przód

Tak dynamiczne nastawy układu jezdnego nie mogły pozostać bez wpływu na komfort jazdy. Jest on ograniczony nie tyle z uwagi na sztywne zawieszenie, ile z racji profilu opon. O ile jeszcze w trybie Comfort komfort jazdy jest akceptowalny, o tyle w Sporcie, a już tym bardziej w Cuprze, gdy mamy do czynienia z jeszcze sztywniejszym zawieszeniem, autem dosłownie “miota” na koleinach i czuć każdą niedoskonałość jezdni. Jest to jednak naturalne w przypadku takich aut. Bardziej trzeba się martwić o to, by nie wjechać w jakąś większą dziurę, gdyż łatwo uszkodzić tak duże felgi.

Cupra Ateca Limited Edition

Skrzynia biegów

Należy też wspomnieć co nieco o działaniu przekładni DSG. Trudno mieć do niej większe zastrzeżenia, choć pewna zwłoka jej się zdarza (zwłaszcza trybie Comfort), jednak nie jest ona jakoś specjalnie uciążliwa. Skrzynia zmienia biegi szybko i bez szarpnięć, wykorzystując potencjał jednostki napędowej. Jedyne, co możemy jej zarzucić, to dosyć spore, bowiem parusekundowe opóźnienie przy korzystaniu z manetek przy kierownicy. Lekarstwem na ich wolną reakcję jest korzystanie z nich dopiero po wkręceniu jednostki na wyższe obroty.

detal

Spalanie

Cupra Ateca Limited Edition spaliła średnio ok. 11 l/100 km. Takie spalanie w przypadku mocnego SUV-a z napędem 4×4 nie jest wcale wysokie i nie powinno nikogo odstraszać. Oczywiście, gdy skorzystamy z możliwości samochodu, bez problemu wynik przekroczy 15 l/100 km. Za to podczas spokojnej jazdy drogami krajowymi potrafi ono spaść nawet do ok. 8,5/9 l na 100 km. W mieście trzeba liczyć się z wynikiem na poziomie 12 l/100 km.

Cupra Ateca Limited Edition

Tym, co nas faktycznie irytowało, był mały zbiornik paliwa. 55 l brzmi jak jakiś żart ze strony producenta – przejechanie raptem 500 km stanowiło niekiedy wyzwanie. Mowa tu przecież nie o aucie sportowym z prawdziwego zdarzenia, lecz funkcjonalnym i służącym niejednokrotnie jako auto do dalszych wyjazdów SUV-ie.

Cupra Ateca Limited Edition. Ile taka przyjemność?

Na koniec parę słów o cenie samochodu. Testowana przez nas Cupra Ateca Limited Edition została wyceniona na blisko 240 000 zł, a to już poziom marek premium. Dla porównania standardowa Cupra Ateca (wersja przedliftingowa) kosztowała 198 800 zł a obecna poliftingowa od 202 000 zł (obecnie obowiązuje cena promocyjna 192 000 zł), co stanowi rozsądną ofertę. W poliftingowej Cuprze Atece układ wydechowy Akrapoviča trafił na listę opcji (za 15 000 zł).

Cupra Ateca Limited Edition

Konkurencja Cupry Ateki jest póki co bardzo uboga i obejmuje 320-konnego Volkswagena Tiguana R (w salonach pod koniec roku)… I na tym w zasadzie koniec, bowiem Cupry nie można porównywać do marek premium. Ze sportowych kompaktowych SUV-ów popularnych marek w najbliższych latach można się spodziewać ok. 290-konnego Hyundaia Tucsona N… Ale to melodia przyszłości.

Cupra Ateca Limited Edition 2.0 TSI 300 DSG

Cupra Ateca Limited Edition 2.0 TSI 300 DSG
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.5

Podsumowanie

Cupra Ateca Limited Edition okazała się świetną zabawką, łamiąc jednocześnie prawa fizyki i wyobrażenia dotyczące SUV-ów. Jej osiągi, prowadzenie i prezencja bez wątpienia czynią z niej hot hatcha z prawdziwego zdarzenia. W połączeniu z doskonałym układem wydechowym Akrapoviča auto zapewniało niezapomniane doznania z jazdy. Jazda nim była wręcz niebezpiecznie wciągająca – oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Uśmiech nie schodził z twarzy. Jednocześnie mamy do czynienia z funkcjonalnym i przestronnym SUV-em, który spokojnie sprawdzi się podczas wakacyjnych wojaży… Pod warunkiem, że drogi nie będą zbyt dziurawe i zaakceptujemy konieczność częstych postojów na stacji benzynowej.

detal

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama