Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Kabriolety do 20 tysięcy złotych – 10 najciekawszych propozycji

Sezon na jazdę z otwartym dachem trwa w najlepsze. Wybraliśmy 10 najciekawszych naszym zdaniem propozycji na używany kabriolet za 20 tysięcy złotych – okazuje się, że rynek wtórny oferuje naprawdę sporo modeli.

Opublikowano

w dniu

kabriolety do 20 tysięcy złotych propozycje

W tym roku sezon na jazdę z otwartym dachem wystartował z pewną zwłoką z racji na pogodę, jednak obecnie trwa on już w najlepsze. Wielu z was zapewne zastanawia, się czy da się kupić rozsądne kabriolety za 20 tysięcy złotych. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wiele ciekawych modeli było poza tym pułapem cenowym. Obecnie jednak ich ceny spadły, a oferta rynkowa z roku na rok się poprawia. Postanowiliśmy przyjrzeć się, jakie ciekawe kabriolety oferuje rynek wtórny. Wybraliśmy 10 najciekawszych naszym zdaniem propozycji cabrio, które można nabyć już za 20 tys. złotych.

Kabriolety do 20 tysięcy złotych – głównie CC, ale nie tylko

Przeglądając kabriolety do 20 tysięcy złotych, dominują głównie kompaktowe coupe-cabrio, a więc cabrio z hardtopem. Nie brakuje jednak modeli z miękkim dachem, jednak są one zwykle starsze od porównywalnych cenowo CC. Z pewnością szukają kabrioletu, bardzo ważne jest, aby jego historia była pewna i by był bezwypadkowy.

Opel Astra TwinTop

Jednym z najpopularniejszych coupe-cabrio do 20 tys. złotych jest Opel Astra TwinTop. Samochód zadebiutował w 2006 roku jako odpowiedź Opla na rosnący w siłę segment kompaktowych CC. Był oferowany do 2010 roku. Ze względu na przystępną cenę oraz bazę w postaci cenionej i popularnej Astry III kabriolet Opla cieszył się sporym wzięciem. Do najważniejszych zalet Astry TwinTop należy dostępność i ceny części zamiennych, a także atrakcyjna sylwetka także po założeniu dachu oraz zwykle bogate wyposażenie. Bagażnik ma pojemność około 200 litrów po złożeniu dachu.

Opel Astra TwinTop (kabriolety do 20 tysięcy)

W gamie nie zabrakło udanych jednostek. Polecamy zwłaszcza benzyniaki 1.6 i 1.8, rozwijające 115 oraz 140 KM (nadają się także do zasilania LPG). Wśród mocniejszych odmian godne polecenia są turbodoładowane 1.6 180 KM oraz 2.0 200 KM, jednak palą one dosyć sporo. Niekiedy benzyniaki potrafią zużywać olej, jednak zwykle wynika to z zaniedbań serwisowych (wymagają one wymiany oleju co 15 000 km). Gama diesli składała się z 1.9-litrowej jednostki rodem z Fiata, która również uchodzi za udaną, jednak po tylu latach wiele egzemplarzy już ma spory przebieg i może być nieco “zajechanych”. Niemniej zapewnia ona – zwłaszcza w 150-konnej odmianie – dobre osiągi (100 km/h w około 9 sekund) i średnie spalanie na poziomie 6-6,5 l/100 km. 

Warto dodać, że samochód nie ma większych problemów z korozją. Trzeba jednak uważać na awarie skomplikowanego mechanizmu składania dachu oraz regularnie impregnować uszczelki i sprawdzać szczelność nadwozia. Niekiedy problemy potrafi sprawiać też elektronika. 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Ford Focus CC – całoroczne cabrio

Wnętrze jest wygodne, jednak wykonano je z przeciętnej jakości materiałów, które nie najlepiej znoszą próbę czasu. Jest ono jednak ergonomiczne i łatwe w obsłudze. Podaż rynkowa jest dosyć spora jak na CC, jednak jakość oferty dość zróżnicowana, gdyż nie brakuje wyekspoatowanych lub powypadkowych egzemplarzy. Najlepiej kupić samochód od fana marki lub pasjonata kabrioletów.

Ford Focus CC

Samochód zadebiutował w 2006 r. jako jedna z wersji nadwoziowych Focusa drugiej generacji (Mk2). Był dostępny z trzema silnikami do wyboru – dwoma benzynowymi (1,6 i 2,0) o mocach 100 i 145 KM oraz 2-litrowym turbodieslem o mocy 136 KM. Wszystkie jednostki uchodzą za trwałe, ale jedynie diesel zapewnia dobre osiągi. Focusa CC zaprojektowało słynne włoskie studio stylistyczne Pininfarina, które odpowiadało m.in. za modele Ferrari. W aucie nie zabrakło “smaczków” stylistycznych, takich jak chromowana listwa łącząca tylne światła, przyciemniane przednie reflektory, błyszczący emblemat z napisem FOCUS czy pseudochromowane wstawki na przednim zderzaku. Podobnie jak Astra TwinTop, Focus CC pozostał w ofercie producenta do 2010 roku.

Ford Focus CC (2008)

Ford Focus CC

Podaż CC na rynku wtórnym jest niewielka. Z drugiej zaś strony łatwo o zadbany egzemplarz ze stosunkowo niewielkim przebiegiem, gdyż tego typu pojazdy wykorzystywane są najczęściej w sezonie letnim i pełnią rolę drugiego lub nawet trzeciego auta w rodzinie (jeździ się nimi głównie podczas ładnej pogody w celach rekreacyjnych). Najpopularniejsze są egzemplarze z silnikiem wysokoprężnym ze względu na osiągi i spalanie, jednak wiele z nich ma już przebiegi powyżej 200 000 i może wymagać typowego dla diesli wkładu w postaci wymiany dwumasy, DPF-a czy zaworu EGR. Poza tym jednak nie mają one jakiś większych bolączek.

Kabriolety do 20 tysięcy – nie brakuje ciekawych propozycji

Podobnie jak w przypadku Astry TwinTop, najbardziej newralgicznym punktem są uszczelki. Tu coś kapnie, tam coś kapnie – takie sytuacje nie są niczym niezwykłym w przypadku kabrioletów. Trzeba na bieżąco monitorować stan uszczelek. Czasem wystarczy tylko odetkać gumowe wężyki bądź kanały odprowadzające wodę, gdyż z czasem gromadzi się w nich brud i potrafią się przytkać.

Zaletami Focusa CC są świetne, jeśli nie najlepsze w klasie właściwości jezdne, ergonomiczne i proste w obsłudze wnętrze oraz zwykle bogate wyposażenie. Ma też największy w klasie bagażnik o pojemności od 280 do 534 litrów. Niestety plastiki w kabinie są podatne na zarysowania. Jest też stosunkowo mało schowków lub są zbyt płytkie. Ponadto szwankować potrafi elektryka, w tym sterowanie szybami czy elektryczne domykanie klapy bagażnika. Największym wrogiem Focusa jest jednak korozja. Najczęściej atakuje ona podwozie, błotniki (które już często od spodu mają dziury i nadają się do wymiany), wewnętrzną stronę klapy bagażnika oraz maskę, na której pojawiają się rdzawe odpryski.

Volkswagen Eos

To jeden z ciekawszych i jednocześnie najbardziej niedocenianych modeli Volkswagena ostatnich lat. Eos stanowił pierwsze coupe-cabrio niemieckiej marki, a za jego projekt odpowiadał nie kto inny jak Peter Schreyer. Dokładnie, to ta sama osoba, która w dużym stopniu odpowiada za obecny sukces Kii. Wersję koncepcyjną pokazano w 2004 roku na targach w Genewie, a już w 2005 roku zadebiutowała wersja seryjna. Stanowił on poważną konkurencję dla m.in. Peugeota 307 CC i Renault Megane II CC i jednocześnie alternatywę dla wyposażonego w miękki dach Golfa Cabrio. W Eosie twardy dach składa się automatycznie i chowa w bagażniku, ograniczając jego przestrzeń z 300 do 190 litrów. Wiele motywów stylistycznych nadwozia oraz projekt wnętrza przeniesiono z Golfa V. W 2010 roku przeprowadzono modernizację, w ramach której upodobniono samochód do Golfa VI generacji.

Volkswagen Eos (kabriolety do 20 tysięcy złotych)

Warto wspomnieć także, że Volkswagen Eos był jednym z najdłużej produkowanych CC na rynku. Jego produkcję zakończono bowiem dopiero w 2015 roku, a więc aż 10 lat po jej rozpoczęciu. Choć z pozoru Eos miał szeroką ofertę jednostek napędowych, wiele z nich okazało się nieudanych w perspektywie dłuższej eksploatacji.

Dominują kompaktowe CC, ale nie tylko

Warunkowo można polecić turbodoładowaną jednostkę 1.4 TSI o mocy 122 KM. Kiedyś zaliczylibyśmy ją do grupy podwyższonego ryzyka, gdyż łańcuchowy rozrząd potrafi być do wymiany już po 70 tys. km. Obecnie jednak element ten kosztuje około 1500 zł, a poza nim silnik ten nie ma jakiś rażących mankamentów. Oferuje ponadto przyzwoite osiągi i rozsądne zużycie paliwa. Stosunkowo godny polecenia jest też wolnossący motor 2.0 FSI o mocy 150 KM, gdyż zapewnia on dobre osiągi i umiarkowane spalanie, jednak trzeba umieć się z nim obchodzić. Bywa bowiem, że potrafi zbierać się w nim nagar oraz zużywać olej. Receptą na to jest częsta wymiana oleju oraz regularne robienie tras, by przepalać nagar.

ZOBACZ TAKŻE
Czy bać się nietypowych samochodów używanych? [CZĘŚĆ I]

Odradzamy natomiast podwójnie doładowany 1.4 TSI Twincharger z turbo i kompresorem (160 KM), gdyż poza świetnymi osiągami może się on okazać skarbonką bez dna. Z rezerwą należy podchodzić także do turbodoładowanych 2-litrówek o mocy 200 i 210 KM, gdyż potrafią zużywać nawet litr oleju na 1000 km. Zapewniają jednak świetne osiągi. W ofercie znalazły się także dwie jednostki VR6 o pojemności 3.2 i 3.6 l, rozwijające 250 lub 260 KM. To raczej propozycje dla pasjonatów i spoza zakładanego budżetu. Koszty paliwa będą w ich przypadku bardzo wysokie. Z diesli mamy tylko 2-litrowe TDI, rozwijające 140 KM oraz 320 Nm. Jeśli już je brać, to raczej egzemplarze po liftingu, gdyż mają one już wtrysk common rail i raczej nie powinny zaskoczyć kosztownymi i poważnymi awariami jak to było w przypadku początkowych partii.

Saab 9-3 Convertible

Szwedzki kabriolet to jedna z najbardziej oryginalnych propozycji w naszym zestawieniu. Samochód zadebiutował w 2003 roku i był w ofercie marki aż do jej likwidacji w 2011 r. W 2007 roku samochód przeszedł modernizację, w ramach której zastosowano nowe lampy z LED-ami do jazdy dziennej i przezroczystymi kloszami tylnych świateł. Co ciekawe, już od początku 2007 roku, jeszcze w ramach przedliftingowego nadwozia stosowano poliftingowe wnętrze. Modele te nazywano “międzyliftem”. Samochód powstał na płycie podłogowej Opla Vectry C i wyposażono go w miękki składany dach. Przed modernizacją wszystkie wersje miały napęd na przód, zaś po liftingu dołączyły odmiany z napędem na obie osie, wykorzystującym sprzęgło Haldex.

Saab 9-3 Convertible

W ofercie znalazły się wyłącznie turbodoładowane silniki benzynowe o pojemności 2 oraz 2.8 litra (ta większa to V6 biturbo rodem z Vectry OPC), a także 1.9-litrowe turbodiesle z pojedynczą turbiną (150 KM) oraz podwójną (180 KM). 2-litrowe benzyniaki rozwijały natomiast od 150 do 210 KM, zaś motor 2.8 od 250 do 280 KM. Wszystkie silniki można polecić, co nie znaczy, że zawsze będzie tanio. Optymalne wydają się 2-litrowe benzyniaki, które są podatne na chiptuning, dobrze współpracują z gazem i poza wymianą łańcuchowego rozrządu po około 200 tys. km (około 6 tys. zł) nie mają większych bolączek. Diesle znamy dobrze z Opli i są to dobre konstrukcje, jednak wiek i przebieg robią swoje, zwłaszcza w przypadku bardziej skomplikowanego biturbo. Z kolei jednostka V6 sporo pali, a jakiekolwiek jej naprawy są kosztowne, w tym także wymiana łańcuchowego rozrządu czy turbosprężarek.

Jedna z najbardziej oryginalnych propozycji

W silnikach benzynowych najczęściej psuje się zintegrowany układ cewek zapłonowych, których nie można wymienić pojedynczo. Po 200-250 tys. km regeneracji wymaga też turbosprężarka. Użytkownicy narzekają także na nietrwałe elementy zawieszenia, takie jak tylne wahacze, łączniki stabilizatora, górne łożyska kolumn MacPhersona, a także sworznie wahaczy. Od czasu do czasu przeciekać może pompa wspomagania układu kierowniczego. Wersja cabrio cierpi też na awarie mechanizmu rozkładającego dach. Niekiedy wystarczy wymiana kabli, ale zdarzają się również poważniejsze usterki. Wtedy nie obędzie się bez wymiany siłowników. Niekiedy dochodzi też do zawilgocenia wzmacniacza systemu audio, zamontowanego pod fotelem kierowcy. Jego wymiana to koszt 2000 zł. Zdarzają się też defekty alternatora.

ZOBACZ TAKŻE
Przewodnik po rodzajach kabrioletów – do wyboru do koloru

Wadą Saaba 9-3 są także kiepskiej jakości materiały w kabinie, które trzeszczą i szybko się wycierają. Zaletą natomiast oryginalny projekt wnętrza z Nightpanelem i stacyjką między fotelami oraz bogate wyposażenie.

Na rynku wtórnym nie brakuje Saabów 9-3 Cabrio, jednak trzeba uważać na stan wielu egzemplarzy, który pozostawia trochę do życzenia. Najlepiej szukać ofert od osób prywatnych, zwłaszcza od fanów marki, którzy często zamieszczają swoje ogłoszenia na grupach Facebookowych. Zaletami 9-3 Cabrio bez wątpienia są właściwości jezdne oraz niepowtarzalny, ponadczasowy styl.

Audi A4 B6 Cabriolet

Audi A4 B6 Cabrio uchodzi za klasykę gatunku, jeśli chodzi o niemieckie kabriolety. Auto zadebiutowało w 2002 roku, zaś za jego projekt odpowiadał Luc Donckerwolke. Samochód wyróżniał się nowoczesnym i zarazem stonowanym designem oraz zawieszeniem opartym na komponentach z aluminium. Jest ono co prawda droższe w serwisie, ale zapewnia niższą masę i dobre właściwości jezdne. Kabriolet wyróżnia się miękkim składanym dachem, bogatym wyposażeniem i szeroką ofertą jednostek napędowych. Zaletami Audi A4 B6 Cabrio są także ergonomiczne i estetycznie wykonane wnętrze, które dzielnie znosi upływ czasu. Z drugiej strony trzeba uważać na egzemplarze z cofanymi licznikami.

Audi A4 Cabriolet

Audi A4 B6 Cabrio ma też kilka wyróżników stylistycznych względem pozostałych odmian nadwoziowych. Są to m.in. charakterystyczna przednia szyba ze srebrną ramą, przeprojektowane wnętrze (tylko Cabrio miało okrągłe nawiewy w kabinie – ten sam projekt deski otrzymał w 2009 roku Seat Exeo), a także inne tylne lampy.

Podaż aut jest dosyć spora, zaś w ogłoszeniach dominują turbodoładowane jednostki benzynowe 1.8 o mocy 163 KM. To udane konstrukcje, zapewniające dobrą dynamikę przy jednocześnie umiarkowanym spalaniu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi bowiem 9,4 s, zaś prędkość maksymalna 220 km/h. Główną bolączką tych silników jest nadmierne zużycie oleju. Do polecanych i prostszych jednostek należy wolnossące 2.4 V6 o mocy 170 KM. To motor starego typu, który wiernie i bezproblemowo służy nabywcy przez długie lata, a także dobrze współpracuje z LPG. Nieznacznie droższa jest również udana odmiana 3.0 V6 o mocy 220 KM i 300 Nm momentu obrotowego. Zapewnia ona sprint od 0 do 100 km/h w 7 sekund.

Mazda MX-5

Przeglądając kabriolety za 20 tysięcy złotych można się natknąć także na Mazdę MX-5. Kwota ta wystarczy zazwyczaj na drugą generację kultowego roadstera z lat 1998-2005. Jest jednak spora szansa na egzemplarz z końca produkcji. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych kabrioletów (a właściwie roadsterów) oferuje świetne właściwości jezdne, dobre osiągi oraz mnóstwo frajdy z jazdy. W zamian mamy jednak ciasne wnętrze, mało praktyczne nadwozie i przeciętną jakość wykonania kabiny. Ubogie bywało też wyposażenie – niekiedy brakowało nawet klimatyzacji czy układu ABS.

Mazda MX-5 NB

Lekkie, ważące niecałą tonę autko z tylnym napędem i wolnossącymi benzyniakami to prawdziwy generator frajdy. Seryjnym wyposażeniem auta jest składany ręcznie miękki dach (tekstylny lub winylowy). Można jednak na rynku spotkać warianty z hardtopem. MX-5 to auto dla dwóch osób, najlepiej do 1,8 m wzrostu i mieszczące zaledwie 145 litrów bagażu. Cechą charakterystyczną modelu są nieduże silniki umieszczone przed kierowcą, ale częściowo za przednią osią, co korzystnie wpływa na rozkład mas.

Kultowa Miata w zasięgu

Najsłabsza odmiana z silnikiem 1.6 generowała 110 KM. Mocniejsza o pojemności 1.8 litra miała już 144 KM lub 146 po liftingu z 2001 roku. Bazową jednostkę łączono z pięciobiegową skrzynią manualną, zaś mocniejszą z sześciostopniowym manualem. Przekładnie automatyczne należały do rzadkości. Prawdziwym rodzynkiem na rynku są wersje Turbo z jednostką 1.8 o mocy 178 KM, jednak trzeba za nie słono zapłacić. Wszystkie jednostki są trwałe i godne polecenia. Odmiany z silnikiem 1.8 bywały oferowane także ze szperą.

Mechanicznie Mazda MX-5 NB to jeden z najbardziej niezawodnych samochodów na świecie. Największym wrogiem tego pojazdu jest korozja. Stosunkowo często zdarzają się także awarie cewek zapłonowych. Cewki niestety są bardzo drogie, choć użytkownicy radzą sobie z zamiennikami z innych modeli.

BMW Z3

Niemiecki roadster zasłynął z roli samochodu Bonda w GoldenEye. Warto wspomnieć, że samochód był następcą modelu Z1, który w latach 1989-1991 wyprodukowany został w około 8 000 egzemplarzy. Litera Z oznaczała Zukunft, co po niemiecku oznacza przyszłość. BMW Z3 oferowano od 1995 do 2002 roku. Oparto je na płycie podłogowej serii 3 E36. Samochód oferował świetne właściwości jezdne, ponadczasowy design oraz dobre osiągi, także za sprawą odmiany M. Był to jednak typowy roadster, a więc ciasny, mały i tylko dwuosobowy, ale za to z tylnym napędem. Warto dodać, że samochód oferowano także z nadwoziem zamkniętym jako kombi shooting brake, zwane Z3 Coupe.

BMW Z3 Roadster (kabriolety do 20 tysięcy)

Fot. BMW

Z3 oferowano z silnikami benzynowymi R4 i R6. Bazowy miał 1.8 litra pojemności i rozwijał 115 KM oraz 168 Nm. Zapewniał on sprint do setki w 10,4 s i prędkość maksymalną na poziomie 196 km/h. Mocniejszy wariant o pojemności 1.9 l oferował 140 KM i 180 Nm, a jego przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło 9,5 sekundy, zaś prędkość maksymalna 205 km/h. W ofercie były też uwielbiane przez fanów marki jednostki R6 o pojemności 2, 2.2, 2.5 oraz 2.8 litra, a także 3 litrów. Rozwijały one odpowiednio 150 KM (2.0 oraz 2.2), 170 KM (2.5) oraz 192 KM (2.8) i 231 KM (3.0).

Bawarska zabawka z filmowym rodowodem

Gamę wieńczyła odmiana M z 3.2-litrowym R6 rodem z M3. Rozwijała ona 321 KM i 350 Nm i korzystała z pięciobiegowej skrzyni manualnej. Przyspieszała od 0 do 100 km/h w 5,3 s i rozpędzała się do 249 km/h. W porównaniu ze standardowymi BMW Z3 modele M posiadały również mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, szerszy rozstaw osi z tyłu i większe hamulce (to samo zastosowano w BMW E36 M3). Obecnie jednak “eMka” to prawdziwy biały kruk i osiąga ona wysokie ceny na aukcjach.

ZOBACZ TAKŻE
BMW Z3 (1995-2002) - Bawarczyk z Ameryki Północnej | Klasyka gatunku

Główne problemy Z3 wynikają głównie z zaawansowanego wieku pojazdu. Zdarza się bowiem, że pęka lub matowieje wykonana z tworzywa tylna szyba (koszt około 500 zł), pojawiają się problemy z korozją (zwykle nadkola i okolice progów) oraz bywają problemy ze skrzyniami biegów w wersjach z silnikami R6. Niekiedy, choć zwykle rzadko, daje o sobie znać także system zmiennych faz rozrządu VANOS – przed zakupem warto to sprawdzić. Ponadto jednostki w Z3 lubią się przegrzewać, co może wynikać z uszkodzenia sprzęgła wiskotycznego wentylatora chłodnicy. Dosyć szybko poddaje się też przekładnia kierownicza, która łapie luzy. Problemem Z3 jest też jakość oferty rynkowej, gdyż sporo egzemplarzy jest w niezbyt dobrym stanie technicznym i wymaga sporo nakładów. Mowa tu oczywiście o założonym budżecie.

Peugeot 207 CC

Jest to jeden z ciekawszych kabrioletów opracowanych na bazie samochodów miejskich. Segment ten nigdy jednak nie cieszył się taką popularnością co kompaktowe CC, stąd też mniejszy wybór modeli i ofert. Peugeot 207 CC trafił na rynek w 2007 roku jako następca modelu 206 CC. Posiada on automatycznie składany sztywny dach, co pozwala na użytkowanie całoroczne. W 2009 roku zaprezentowano odmianę po liftingu, zaś produkcję zakończono w 2012 roku. Oferuje on całkiem praktyczne wnętrze z czterema miejscami (tylne raczej awaryjne) oraz ciekawą linię nawet po złożeniu dachu (oczywiście jak na miejskie CC).

Peugeot 207 CC (kabriolety do 20 tysięcy)

Współdzielenie wielu części mechanicznych i nadwoziowych z hatchbackiem oraz kombi 207 SW obniża koszty serwisowania i napraw. Problemem 207 CC są dosyć awaryjne silniki benzynowe w postaci owianych złą sławą silników 1.4 VTi oraz 1.6 VTi i 1.6 THP, które powstały we współpracy z BMW. O ich usterkach pisaliśmy przy okazji tekstu o downsizingu. Główną bolączką, zwłaszcza doładowanej jednostki, jest rozciągający się napęd rozrządu i problemy z turbosprężarkami. Irytować może także zbierający się nagar. Szwankuje także układ zmiennych faz rozrządu. Najlepszym wyborem do 207 CC będzie 1.6-litrowy turbodiesel HDI, jednak profilaktycznie warto w nim wymienić podkładki pod wtryskiwaczami.

ZOBACZ TAKŻE
Downsizing: Z czym się wiąże i komu na nim zależy? Realia są bezlitosne

Problemy sprawia także instalacja elektryczna, która jest podatna na wpływ wilgoci. Zdarzają się nawet przypadki uszkodzenia modułu sterującego elektroniką w całym aucie. Trwałością nie grzeszą też simmerringi skrzyń biegów, które potrafią przepuszczać olej. Warto też sprawdzić szczelność układu chłodniczego a także stan hamulców, gdyż zarówno tarcze jak i klocki szybko się zużywają. Plastiki na desce rozdzielczej potrafią trzeszczeć. 

Peugeot 207 CC oferuje jednak dobrą relację ceny do wieku oraz stylowe i w miarę praktyczne jak na cabrio nadwozie. Jeśli ktoś szuka większego modelu, ale też równie stylowego i bogato wyposażonego, może rozejrzeć się za 308 CC. Oferowano go w latach 2009-2013, a więc nie jest on częstym widokiem na naszych drogach. Jest jednak jedną z bardziej stylowych i wszechstronnych propozycji w klasie, ponadto w jego gamie znalazł się udany turbodiesel 2.0 HDi (ta sama jednostka co w Focusie CC – tylko inne nazewnictwo).

Renault Megane CC

Renault Megane CC jest jednym z najpopularniejszych tego typu samochodów. Przeglądając kabriolety do 20 tysięcy złotych, można się natknąć zarówno na II generację pojazdu z lat 2003-2008 oraz trzecie wcielenie produkowane od 2009 do 2015 roku. Skupimy się głównie na drugiej generacji, gdyż jest ona znacznie popularniejsza w ogłoszeniach. Używane Megane II CC wyróżnia się przystępną ceną (zwykle między 12 a 15 tys. zł), bogatym wyposażeniem oraz przestronnym i całkiem atrakcyjnym dla oka nadwoziem. Samochód jest typowym coupe-cabrio ze sztywnym składanym dachem, sterowanym za pomocą przycisku.

Renault Megane II CC

W odmianie CC Renault ograniczyło paletę silników do mocniejszych jednostek, a więc benzynowych 1.6, 2.0 oraz 2.0 T oraz turbodiesli 1.9 dCi oraz 2.0 dCi. Poza 1.9-litrowym turbodieslem pozostałe silniki są godne polecenia, a benzyniaki dobrze współpracują z gazem. W przypadku 1.9 dCi  trzeba uważać na problemy z panewkami, układem wtryskowym oraz turbosprężarką. Dla odmiany 2-litrowe dCi to inna liga pod kątem osiągów, trwałości i kultury pracy. Turbodoładowana 2-litrówka zapewnia świetne osiągi i trwałość.

Główną bolączką Megane II CC jest szwankująca elektronika. wariujące kontrolki, przyciski zamków drzwi, często przepalające się żarówki, błędy w oprogramowaniu ECU, a także problemy z kartą Hands Free to problemy znane większości posiadaczom Megane II. Nietrwałe są też podnośniki elektrycznie sterowanych szyb. Obecnie jednak wiele serwisów nauczyło się sprawnie i niedrogo usuwać większość defektów, także nie taki diabeł straszny jak go malują. Problemem są także szybko zużywające się materiały wykończeniowe, dosyć szybko poddające się przednie zawieszenie oraz rozszczelniająca się chłodnica klimatyzacji.

Mercedes SLK I

W budżecie do 20 tysięcy złotych można się pokusić także o roadstera z gwiazdą na masce. Mercedes SLK I generacji (R170) trafił na rynek w 1996 roku, jednak prace nad nim trwały już wiele lat wcześniej. Miał on przewagę nad innym roadsterami w postaci twardego, elektrycznie składanego dachu. W 2000 roku przeprowadzono modernizację pojazdu, zaś produkcję zakończono w 2004 roku, kiedy to wszedł na rynek jego następca (R171). SLK bazował na Mercedesie klasy C W202. Co ciekawe, ta sama platforma posłużyła do zbudowania Chryslera Crossfire z lat 2003-2008 (również roadster).

Mercedes SLK I (R170)

W 2001 roku Mercedes przedstawił sportową wersję SLK 32 AMG. Zamontowano w niej jednostkę napędową z modelu SLK 320 wzbogaconą o kompresor i intercooler. Wariant oferowany przez AMG posiadał inne zderzaki, sportowy wydech zakończony dwoma końcówkami, oznaczenie “V6 Kompressor” na boku pojazdu, lotkę z tyłu, oraz specjalne wzory felg. Zmiany we wnętrzu obejmowały sportową kierownicę, zegary sygnowane przez AMG, oraz opcje wykończenia włóknem węglowym. Samochód oferowano tylko z 5-biegową automatyczną przekładnią i oferował 354 KM. Przyspieszał od 0 do 100 km/h w 5,2 s i rozpędzał się do 250 km/h.

Pomijając odmianę AMG, SLK R170 jest stosunkowo tani w zakupie i utrzymaniu. Najmniej ryzykowne są odmiany bez kompresora SLK 200 oraz SLK 320. Ta pierwsza jest jednak trochę za słaba do tego modelu, gdyż zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 10,3 s. Auta zwykle mają duże przebiegi, a przez długie lata okupowały wysokie pozycje w rankingach niezawodności. Ważne, by mechanizm dachu był w 100 proc. sprawny. Pozostałe części mechaniczne są łatwo dostępne. Warto jednak zweryfikować kondycję silników z doładowaniem mechanicznym. Do głównych bolączek modelu należą awaryjne cewki zapłonowe. Zawodne bywają także kompresory. Po latach eksploatacji posłuszeństwa odmawiają także mosty napędowe. Niekiedy szwankuje też elektronika. Zdarza się też, że zacina się mechanizm składania dachu.

Ceny Mercedesów SLK startują z pułapu 10 tysięcy złotych, a najładniejsze egzemplarze potrafią kosztować nawet 3 razy tyle. Rocznik nie ma takiego znaczenia, ile stan techniczny. Odmiany V6 i AMG są znacznie droższe i zwykle szybko znajdują kupców.

Kabriolety do 20 tysięcy złotych – podsumowanie

Jak widać, na rynku można swobodnie przebierać spośród cabrio w omawianym pułapie cenowym. Kabriolety do 20 tysięcy to nie tylko kompaktowe czy miejskie CC popularnych marek, ale także trochę starsze roadstery i kabriolety marek premium. Wybór jest naprawdę spory, a przedstawione modele to tylko niektóre z wielu ciekawych propozycji. Należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach związanych z kupnem kabrioletu, by nie natknąć się na minę… i cieszyć się jazdą z otwartym dachem.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama



Reklama