TOP 5 aut marzeń prosto z Genewy - motohigh.pl
Nasze social media

Samochody

TOP 5 aut marzeń prosto z Genewy

Targi w Genewie dobiegły końca. Na otarcie łez przygotowaliśmy dla was listę 5 najbardziej ekscytujących – naszym zdaniem – samochodów zaprezentowanych podczas wystawy.

Opublikowano

w dniu

Fot. netcarshow.com / Bugatti La Voiture Noire

Najbardziej ekscytujące, piękne, bardzo szybkie, ultradrogie i unikatowe – zapewne tak wielu z nas wyobrażać sobie może samochód marzeń. Bez wątpienia jest w tym ziarno prawdy. Tego typu auta budzą zachwyt a nierzadko wręcz pożądanie. Takich pojazdów nie mogło zabraknąć na jednej z najważniejszych imprez motoryzacyjnych w ciągu roku.

Bugatti La Voiture Noire

Nasze zestawienie otwiera unikatowe i ultradrogie Bugatti La Voiture Noire. Samochód nawiązuje do kultowego Type 57 SC Atlantic z lat 30. ubiegłego wieku. Auto wyróżnia się ciągnącym się przez środek maski i dachu grzebieniem oraz wkomponowanymi w tylny zderzak sześcioma końcówkami układu wydechowego (nawiązania do Type 57 SC Atlantic). Za bazę techniczną posłużył Chiron. Oznacza to obecność poczwórnie doładowanej 8-litrowej jednostki W16 o mocy 1500 KM i momencie obrotowym 1600 Nm. La Voiture Noire powstało w jednym egzemplarzu, co pośrednio tłumaczy jego cenę na poziomie aż… 16 700 000 euro (blisko 72 mln zł).

Fot. netcarshow.com / Bugatti La Voiture Noire

Koenigsegg Jesko

Najnowszy Koenigsegg jest następcą Agery RS. Szwedzki hipercar wyróżnia się futurystyczną, podporządkowaną aerodynamice sylwetką i stanowi hołd dla ojca założyciela firmy – Jesko van Koenigsegga. Jak przystało na tą markę, samochód imponuje osiągami. Łączna moc auta wyniesie ok. 1600 KM, a na zwykłym paliwie 1280 KM. Moment obrotowy oscylować będzie w granicach 1500 Nm. Źródłem napędu jest 5-litrowa jednostka V8 z dwiema turbinami i elektrycznie zasilanym kompresorem. Za przeniesienie napędu odpowiada ultraszybka skrzynia „wielosprzęgłowa” Light Speed Transmission konstrukcji Koenigsegga. Co ciekawe, nie posiada ona tradycyjnych synchronizatorów. Jesko ma przekroczyć barierę 300 mp/h czyli blisko 482 km/h. Zostanie wyprodukowanych 125 egzemplarzy następcy Agery RS.

Fot. netcarshow.com / Koenigsegg Jesko

Pininfarina Battista

Własna konstrukcja kojarzonego z Ferrari włoskiego studia stylistycznego jest ultramocnym elektycznym hipercarem. Jak przystało na Pininfarinę, wygląd pojazdu powoduje szybsze bicie serca. Zadbano o detale zarówno nadwozia (unoszone drzwi czy aktywny tylny spoiler), jak i wnętrza, które udanie łączy prestiż z nowoczesnym minimalizmem. Battista korzysta z elektrycznego napędu stworzonego przez chorwackiego Rimaca. Włoskie auto ma rozwijać zawrotne 1900 KM i 2300 Nm, przekazywane na obie osie. Zestaw baterii o pojemności 120 kWh ma zapewnić 450 km zasięgu. Akumulatory umieszczono w tunelu między kierowcą a pasażerem oraz za ich plecami. Samochód ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 2 s, a prędkość maksymalna ma oscylować w granicach 350 km/h. Battistę wyposażono w moduł odzyskiwania energii z hamowania. Włoski supersamochód ma kosztować ok. 2 mln euro. Powstanie nie więcej niż 150 sztuk. Auto pojawi się w 2020 r. i stawi czoła zapowiedzianej również na przyszły rok Tesli Roadster.

Fot. netcarshow.com / Pininfarina Battista

Lamborghini Aventador SVJ Roadster

W Genewie swoją premierę świętowało najmocniejsze wcielenie Aventadora z otwartym nadwoziem. Jak przystało na prawdziwe Lambo, SVJ Roadster ma agresywną stylistykę i wolnossącą jednostkę. W tym przypadku jest to dobrze znana jednostka V12 o pojemności 6,5 l. Rozwija ona 770 KM i 720 Nm, co czyni ją najmocniejszym silnikiem V12 w historii marki. Dzięki napędowi na cztery koła oraz szybkiej, dwusprzęgłowej skrzyni ISR auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 2,9 s (o 0,1 s wolniej niż SVJ w wersji coupe). Prędkość maksymalna wynosi 350 km/h. SVJ Roadster jest cięższy od coupe o 50 kg. Auto ma dach z włókna węglowego. Powstanie 800 egzemplarzy najmocniejszego Aventadora SVJ Roadster, a jego cena wyniesie od 387 000 euro.

Fot. Lamborghini Aventador SVJ Roadster

Ferrari F8 Tributo

Następca 488 GTB stanowi udaną ewolucję poprzednika, zarówno pod względem stylistycznym, jak i technicznym. Supersamochód korzysta z tej samej jednostki co poprzednik. Mowa tu o wielokrotnie nagradzanej jednostce V8 biturbo o pojemności 3,8 l. W F8 Tributo rozwija ona 720 KM i 770 Nm. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,9 s i rozpędza się do 340 km/h. Jego waga wynosi niedużo, bo 1330 kg. Więcej informacji o o tym supercarze znajdziecie tutaj.

Fot. netcarshow.com / Ferrari F8 Tributo (2020)

Podobał Ci się ten artykuł? Polub nas na , aby być z nami na bieżąco!

Samochody

Czy bać się nietypowych samochodów używanych [CZĘŚĆ III]

Oprócz niekonwencjonalnych modeli na rynku wtórnym nie brakuje także tych popularnych z nietypowym źródłem napędu. Wskażemy także modele, przy zakupie których trzeba zachować ostrożność.

Opublikowano

w dniu

Fot. netcarshow.com / Volkswagen Passat CC
Poprzednia1 z 2

Producenci tzw. popularnych modeli często oferowali także ich wersje niszowe, pod których maskami mieściły się silniki rodem z większych modeli. Takie odmiany stanowiły zazwyczaj margines sprzedaży. Z kolei na rynku wtórnym stają się łakomymi kąskami, gdyż niejednokrotnie mają niskie przebiegi i są zadbane. Poza tym kuszą ceną, gdyż mają największy spadek wartości. Oto kilka przykładów aut z nietypowymi jak na swoją klasę silnikami, którymi warto się zainteresować.

Skoda  Superb II /Volkswagen Passat B7/ Passat CC (3,6 V6)

Przedstawiciele segmentu D od Skody i Volkswagena we flagowych wersjach otrzymały sporą jak na swoją klasę jednostkę V6 o pojemności 3,6 l. Rozwijała ona 260 KM w Skodzie i okrągłe 300 KM w Volkswagenie. Łączono ją z trwałym napędem 4×4, opartym na układzie Haldex oraz dwusprzęgłową skrzynią DSG (po ok. 200 000 km może generować koszty). Silnik nie jest przesadnie oszczędny (średnio ok. 12/13 l). Zapewnia on jednak dobre osiągi (w Skodzie 6,5 s, a w VW nawet 5,5 s od 0 do 100 km/h) i jest trwały. Posiada bezpośredni wtrysk paliwa i łańcuch rozrządu, który należy regularnie kontrolować. Jednostkę można polubić także za wysoką kulturę pracy. Zarówno Superb II i Passat B7 to idealne samochody rodzinne. Są bardzo przestronne, wygodne i mają spore bagażniki (zwłaszcza kombi). Osoby poszukujące bardziej oryginalnego nadwozia mogą sięgnąć po czterodrzwiowe coupe na bazie Passata – model CC. Auto jest przestronne i zaskakująco praktyczne (bagażnik o pojemności 532 l).

Fot. netcarshow.com / Skoda Superb II

Za rozsądne Superby i Passaty CC z 3,6 V6 trzeba przeznaczyć przynajmniej ok. 55, 60 tys zł. Będą to egzemplarze z 2012 r. sprzed liftingu z niskimi przebiegami ok. 100-120 000 km. Oczywiście można znaleźć tańsze Superby, jednak będą one miały przebiegi dochodzące do nawet 300 000 km (większość ofert). Podaż aut jest ograniczona.

Ford S-Max 2,5 R5 Turbo

Minivan Forda o dynamicznej sylwetce był oferowany z kultowym już silnikiem benzynowym 2,5 R5 z turbodoładowaniem. Z tego samego silnika korzystał m.in. Focus ST Mk2. Jednostka jest dynamiczna i trwała, a przy okazji pięknie brzmi. Średnie spalanie oscylujące w granicach 11,12 l wydaje się do przełknięcia jak na osiągi, jakie oferuje silnik. S-Max przyspiesza od 0-100 km/h w 7,9 s, a mowa tu przecież o sporym 7-osobowym minivanie klasy średniej. S-Max uchodzi także na najlepiej jeżdżący model w swojej klasie.

Fot. netcarshow.com / Ford S-Max

Ceny przyzwoitych S-Maxów z 2.5 R5 rozpoczynają się już od niecałych 22 000 zł. Podaż jest przeciętna, ale dosyć łatwo o egzemplarz z rozsądnym przebiegiem. Poza tym poprawnie eksploatowana jednostka wytrzymuje duże przebiegi. Możemy także liczyć na bogate wyposażenie.

Suzuki Kizashi

Suzuki Kizashi to z jednej strony klasyczny sedan klasy średniej, a z drugiej motoryzacyjna egzotyka. Auto oferowano tylko przez niecałe 5 lat (od 2009 do 2014 r.), a jego sprzedaż była niewielka. Samochód jest niedoceniany, gdyż oferuje zgrabne, dynamiczne nadwozie i jest trwałe. Pod maską znalazła się prosta wolnossąca jednostka benzynowa z wtryskiem wielopunktowym, rozwijająca 178 KM z pojemności 2,4 l. Standardowo napęd trafiał na przednie koła za pośrednictwem manualnej 6-biegowej skrzyni, a opcjonalnie oferowany był napęd obu osi połączony z bezstopniową skrzynią CVT. Silnik zapewnia przyzwoite osiągi (w wersji ze skrzynią ręczną 7,8 s od 0 do 100 km/h) i średnie zużycie paliwa na poziomie 9 l/100 km. Główne mankamenty auta to ograniczona przestronność i niewielki bagażnik (461 l).

Fot. netcarshow.com / Suzuki Kizashi

Suzuki Kizashi już w standardzie było bogato wyposażone. Obecnie stanowi ciekawą propozycję na rynku wtórnym. Większość egzemplarzy ma dosyć niskie przebiegi (ok. 150 000 km) oraz atrakcyjną cenę (ok. 37 000 zł). Za tą cenę dostaniemy egzemplarz z polskiego salonu z 2010 r. Podaż tego modelu jest ograniczona.

Poprzednia1 z 2