Connect with us

Volkswagen ID.4 – SUV nowej ery. Poznaliśmy szczegóły

Pierwszy elektryczny SUV Volkswagena właśnie zadebiutował. Volkswagen ID.4 wyróżnia się zgrabnym nadwoziem, przestronną kabiną oraz nowoczesnym napędem. Co warto wiedzieć o najnowszym SUVie producenta z Wolfsburga?

Opublikowano

w dniu

Volkswagen ID.4 1st Edition
Fot. volkswagen.com / Volkswagen ID.4 1st Edition

Zaledwie rok od premiery pierwszego modelu z linii ID. – modelu ID.3, poznaliśmy kolejnego przedstawiciela submarki Volkswagena. Jest nim Volkswagen ID.4 będący jednocześnie pierwszym elektrycznym SUV-em niemieckiej marki. Opracowanie nowego modelu nie było trudne, bowiem korzysta on z platformy i tych samych rozwiązań co kompaktowy ID.3. Oba auta korzystają bowiem z przeznaczonej wyłącznie dla pojazdów elektrycznych modularnej platformy MEB.

Volkswagen ID.4 – kolejny zwiastun elektrorewolucji

Także wizualnie Volkswagen ID.4 mocno nawiązuje do swojego kompaktowego brata, co widać zwłaszcza po przednim pasie nadwozia. Zastosowano niemal identyczne światła. Jedynie ich łączenie za pomocą zwężającego się ku środkowi pasa jest nieco inne. Największą różnicę widać patrząc na sylwetkę nadwozia, gdzie wyraźnie widać, że mamy do czynienia z większym i wyższym samochodem. Ciekawie wygląda kontrastowy szary pas oddzielający dach od reszty nadwozia a także połączone blendą tylne światła, co nawiązuje do przednich lamp. 

Volkswagen ID.4

Patrząc z boku na ID.4 widać, że jest to wyraźnie większy samochód niż ID.3. Auto mierzy bowiem 4,58 m długości (aż o 30 cm więcej), 1,85 szerokości (+5 cm) oraz 1,61 m wysokości. Bez zmian pozostał natomiast rozstaw osi na poziomie 2,77 m. Ogólnie Volkswagen ID.4 prezentuje się całkiem zgrabnie i dynamicznie, co tylko dopełniają 21-calowe felgi…. Pod warunkiem, że wybierzemy opcjonalne matrycowe reflektory. Bazowe bowiem wyglądają dosyć przeciętnie i zaburzają ogólną prezencję pojazdu.

Zgrabny i nowoczesny SUV

Dobra jest także aerodynamika – współczynnik oporu powietrza Cd wynosi 0,28. Co ciekawe, samochód otrzymał nieruchome klamki – pociągając za ich górną krawędź wciskamy przycisk, znajdujący się po wewnętrznej stronie, który to otwiera drzwi.

ZOBACZ TAKŻE
Volkswagen ID.4 na zdjęciach - znamy wnętrze elektrycznego SUV-a

 Minimalistyczne i nowoczesne wnętrze ID.4 poznaliśmy już wcześniej, dlatego też nie budzi ono żadnego zaskoczenia. Praktycznie nie różni się ono od ID.3. Deska rozdzielcza sprawia wrażenie równej, niczym niezakłóconej powierzchni, do której ktoś przymocował duży dotykowy ekran. Poniżej znalazły się trzy dotykowe suwaki do obsługi klimatyzacji (trzeci służy do regulacji głośności). Jeszcze niżej znalazło się kilka dotykowych przycisków funkcyjnych.

Volkswagen ID.4

Dosyć nietypowy jest wyświetlacz wirtualnych zegarów, gdyż ma on zaledwie… 5,3 cala przekątnej. Z jego prawej strony umieszczono obracaną dźwignię służącą do wyboru kierunku jazdy. Dzięki architekturze pojazdu elektrycznego uzyskano płaską podłogę. Między fotelami znalazł się więc niski tunel środkowy z uchwytami na napoje oraz schowkiem z roletą. Efektem ubocznym tego są jednak bardzo nisko umieszczone nawiewy dla pasażerów tylnego rzędu oraz wąskie składane podłokietniki, typowe dla minivanów.

Praktyczny i futurystyczny… z paroma niedociągnięciami

Volkswagen ID.4 otrzymał zaawansowanego asystenta głosowego oraz wielki wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością. Może on ukazywać wizualizacje strzałek, pokazujących, gdzie dokładnie mamy skręcić, uzupełnionych o odpowiedni ruch sygnału świetlnego LED-owego paska. Całość przypomina nieco sugestie dotyczące trasy w samochodowych grach wideo.

Ciekawostką wnętrza ID.4 jest tak zwane ID.Light czyli listwa świetlna, będąca częścią oświetlenia nastrojowego, która komunikuje kierowcy pewne rzeczy, za pomocą prostych animacji. Wskazuje na przykład moment, w którym nawigacja poleca nam skręcić, ostrzega o niebezpieczeństwie albo na o poziomie naładowania baterii, kiedy podłączymy auto do prądu. Należy do standardowego wyposażenia każdego egzemplarza.

ZOBACZ TAKŻE
Volkswagen ID.3 - elektryk dla ludu

W całym tym nowoczesnym i przestronnym wnętrzu (bagażnik liczy 543 l) niemieckiego SUV-a jest pewien zgrzyt. Nie licząc twardych tworzyw w tylnej części kabiny, które nie przystoją takiemu autu, projektanci przekombinowali sterowanie tylnymi szybami. Zamiast tradycyjnych przełączników mamy bowiem dwa od przednich oraz dotykowy przycisk pozwalający na wybranie, czy chcemy sterować przednimi czy tylnymi szybami. Po co takie niepotrzebne komplikacje?

Dwa warianty baterii

W odróżnieniu od ID.3 dostępne będą tylko dwa warianty pojemności baterii – 52 kWh i 77 kWh. Umieszczony przy tylnej osi silnik otrzyma aż cztery wersje mocy. Rozwinie on bowiem 148, 170, 174 oraz 204 KM. Z czasem pojawią się także odmiany z dodatkowym silnikiem przy przedniej osi, w tym topowa o mocy 306 KM, występująca już w bliźniaczej Skodzie Enyaq iV RS. 204-konna odmiana ID.4 rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,5 s i rozwija 160 km/h.

Volkswagen ID.4

W zależności od wersji, zasięg niemieckiego SUV-a wynosić będzie od 360 do nawet 520 km (według normy WLTP). Moc ładowania w przypadku mniejszego akumulatora ograniczono do 100 kW, zaś większego – do 125 kW. W drugim przypadku, w zaledwie 30 minut, użytkownik zyska zasięg 320 km. Volkswagen daje gwarancję na akumulatory liczącą 8 lat lub 160 000 km.

Volkswagen ID.4 – ceny

Początkowo Volkswagen ID.4 dostępny będzie w premierowej edycji 1st, która otrzyma dwa warianty – zwykły oraz Max. Obie oferują bogate wyposażenie, jednak ta druga zawiera wspomniane matrycowe światła LED, szklany dach, 12-calowy ekran multimediów, elektrycznie sterowany fotel kierowcy oraz trójstrefową klimatyzację. Pierwszy ma kosztować w Niemczech poniżej 49 000 euro (220 000 zł), a drugi poniżej 59 tys. (265 tys. zł). Na początku przyszłego roku do oferty dołączy bazowa odmiana Pure kosztująca 37 000 euro (ok. 166 000 zł). Elektromobilność w Wolfsburgu nabiera tempa.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama