Kiedy w końcu doczekamy się drogi S5? - motohigh.pl
Nasze social media

Inne

Kiedy w końcu doczekamy się drogi S5?

Najpierw opóźnienia, następnie problemy finansowe podwykonawców, a teraz zerwanie kontraktów z włoskimi wykonawcami. Czy kiedyś w końcu doczekamy się drogi ekspresowej S5?

Opublikowano

w dniu

Mapa drogowa ze wspomnianymi fragmentami S5
Fot. ssc.siskom.waw.pl

Nie tak dawno GDDKiA zerwała kontrakty na budowę tras S3 w województwie dolnośląskim i A1 w województwie śląskim (obwodnica Częstochowy). Kilka dni temu GDDKiA odstąpiła od umowy z kolejnym włoskim wykonawcą – konsorcjum Toto Costruzioni, odpowiedzialnym za fragment drogi S5 pod Poznaniem. Mimo wezwania firma nie powróciła na plac budowy, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nałożyła na nią karę w wysokości 87 mln zł.

Odcinek między Poznaniem a Wroczynem miał być gotowy już w listopadzie 2017 r., ale termin ten kilkakrotnie przesuwano. Pod koniec 2018 r. oddano do użytku jedną jezdnię, a całość miała być ukończona w czerwcu bieżącego roku. Najdziwniejszy w tej całej sytuacji jest fakt, że odbiory drogi były planowane na najbliższy tydzień. Generalna Dyrekcja zapewnia, że droga będzie przejezdna do końca bieżącego roku.

Dalsze problemy na placu budowy S5

16-kilometrowy odcinek pod Poznaniem okazał się być tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dosłownie parę dni po aferze z Toto Costruzioni GDDKiA poinformowała, że odstąpiła z winy wykonawcy od umowy z firmą Impresa Pizzarotti na budowę aż trzech odcinków drogi S5 w województwie kujawsko-pomorskim. Mowa tu o odcinkach przed Bydgoszczą i między Bydgoszczą a Grudziądzem. Ich łączna długość to ponad 55 km!

Wcześniej włoskie konsorcjum wystąpiło do GDDKiA z roszczeniami finansowymi. Były one podyktowane wzrostem cen na rynku budowlanym. Mimo wielu ponagleń ze strony Generalnej Dyrekcji prace postępowały bardzo powoli, co rodziło kolejne opóźnienia.

Ostatnie miesiące pokazują bezradność GDDKiA. Obecna sytuacja zakrawa wręcz o żart. Może wspomniane sytuacje zmienią sposób wybierania wykonawców. Coraz częściej można odnieść jednak wrażenie, że rząd nadmiernie oszczędza, a ofiarami takich działań jesteśmy niestety my – kierowcy.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama