American Cars Mania 2018 – poczuć klimat USA - motohigh.pl
Nasze social media

Inne

American Cars Mania 2018 – poczuć klimat USA

Za nami kolejny, 6 już międzynarodowy zlot pojazdów amerykańskich. Tegoroczna odsłona tego wydarzenia przyniosła kilka znaczących zmian w stosunku do wcześniejszych edycji.

Opublikowano

w dniu

Fot. Adrian Drozdek / Ford Crown Victoria

Polscy fani samochodów z USA czekają na tą imprezę cały rok. American Cars Mania ma całkiem inny charakter niż pozostałe tego typu eventy motoryzacyjne. Przede wszystkim ACM ma postać wielkiego pikniku, oczywiście w amerykańskim stylu. Właściciele amerykańskich aut (po wcześniejszym zapisaniu się) przyjeżdżają z całymi rodzinami, rozbijają namioty i biwakują. Impreza trwa 3 dni, w tym roku odbywała się w dniach od 29 czerwca do 1 lipca.

Ma swój urok

Co najbardziej urzeka w zlocie aut amerykańskich? Przede wszystkim wspomniany wcześniej luźny, wesoły klimat. Idealnie odnajdą się tam zarówno pasjonaci amerykańskiej motoryzacji, jak i rodziny z dziećmi, szukające jakieś alternatywy dla zwykłych festynów.

Fot. Adrian Drozdek / Pontiac Boneville

Oczywiście trzeba też wspomnieć o mnogości samochodów rodem z USA, zarówno tych klasycznych, jak np. Ford Mustang Mach 1 czy znany z serialu „Nieustraszony” Pontiac Trans Am, jak również najnowszych muscle carów, w tym obecnego Chevroleta Camaro czy Corvette C7 Stingray.

Kolosalny postęp

Pojawiły się nawet fabrycznie nowe Cadillaki z rynku niemieckiego, w tym Escalade i CT6, będącego rywalem Mercedesa klasy S. Porównując je ze starszymi pojazdami z USA widać kolosalny postęp, jaki dokonał się w ciągu kilkudziesięciu, a nawet kilkunastu lat. Obecnie samochody ze Stanów nie są już tanimi, „plastikowymi zabawkami” z wielkimi, ale słabymi silnikami. Wyposażeniem, jakością wykonania, właściwościami jezdnymi i poziomem zaawansowania technicznego dorównują już europejskim konkurentom.

Fot. Adrian Drozdek / Cadillac CT6

Wiele pojazdów było dodatkowo zmodyfikowanych, rzecz jasna w stylu amerykańskim. Chromowane elementy, felgi, naklejki, malowanie czy body kit – wszystko nawiązywało do Stanów Zjednoczonych. Wrażenie robiły nie tylko muscle cary, ale także krążowniki szos, jak Buick Riviera czy Chevrolet Chevelle. Swoim rozmachem imponowały także liczne pick-upy, np. Dodge Ram czy Ford F-150. Zainteresowanie wzbudzał też policyjny Ford Crown Victoria.

Zmiany na lepsze

W porównaniu do poprzednich odsłon ACM, tegoroczna edycja wniosła parę istotnych zmian. Przede wszystkim zmieniło się miejsce. Wcześniej zlot odbywał się na błoniach w Miliczu. Teraz fanów aut z USA gościła Oleśnica, a dokładniej leżące na jej obrzeżach stare lotnisko wojskowe. Dzięki temu możliwe było wprowadzenie kolejnych atrakcji, takich, jak pokazy driftu czy wyścig na ¼ mili. Była to chyba największa atrakcja ACM, ponieważ duże silniki V8 w połączeniu z długą prostą zapewniały znakomite doznania akustyczne.

Fot. Adrian Drozdek / Chevrolet Corvette C7 Stingray

Jednak American Cars Mania to nie tylko samochody. Równie ważnym elementem tej imprezy są koncerty rockowe i country, a także zabawy do godzin nocnych. Dla fanów mody przewidziano konkurs na najlepsze ubranie w amerykańskim stylu. Także w strefie gastronomicznej pojawiły się specjały rodem z USA, takie jak burgery czy amerykańskie piwo.

Podsumowując, 6 edycja ACM wniosła powiew świeżości w tą imprezę. Przede wszystkim nie opierała się ona już głównie na oglądaniu amerykańskich samochodów i słuchaniu koncertów, co pozostawiało pewien niedosyt. Pojawiły się jakże ważne dla klimatu USA wyścigi na ¼ mili i pokazy driftu. W połączeniu z nowym miejscem, do którego łatwiej dojechać niż do Milicza, daje to naprawdę dobrą imprezę motoryzacyjną, zapewniającą mnóstwo niesamowitych doznań. Przy okazji stanowi ona przyjemną odskocznię od nieraz przereklamowanych targów motoryzacyjnych.

Fot. Adrian Drozdek / Chevrolet Camaro ZL1

 

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama