Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Czy bać się nietypowych samochodów używanych [CZĘŚĆ III]

Oprócz niekonwencjonalnych modeli na rynku wtórnym nie brakuje także tych popularnych z nietypowym źródłem napędu. Wskażemy także modele, przy zakupie których trzeba zachować ostrożność.

2 z 2Następna

Nietypowe samochody, do których warto podchodzić z dystansem

Są też takie samochody, na które trzeba z różnych przyczyn uważać. Wynikać to może z ich ogólnej awaryjności bądź też utrudnionej i drogiej eksploatacji. Niekiedy nietypowość aut staje się ich mankamentem, gdyż pojawia się problem ze znalezieniem części do nich.

Opel Signum

Projektując następcę Omegi B, Opel obrał nietypowy kierunek – zamiast zrobić klasyczną limuzynę, stworzył dużego hatchbacka na bazie Vectry C, który miał konkurować z m.in. Citroenem C6, Peugeotem 607 czy Alfą Romeo 166. Podobny ruch wykonało Renault, prezentując Vel Satisa. Oba hatchbacki zostały chłodno przyjęte przez rynek. Opel Signum zadebiutował w 2003 r. i był oferowany do 2008 r. i nie doczekał się następcy. Auto było dostępne z silnikami benzynowymi o pojemnościach od 1,8 do 3,2 l i mocach od 122-250 KM (najmocniejsza była odmiana 2,8 V6 Turbo). Wśród diesli znalazły się świetne fiatowskie jednostki 1.9 o mocach 100-150 KM, stare oplowskie diesle 2,2 DTI oraz 3-litrowy turbo diesel V6 od Isuzu o mocach 177-184 KM.

Wśród silników benzynowych warto polecić odmiany 1,8 i 2,0 Turbo oraz jednostki V6, zwłaszcza z turbodoładowaniem, przy czym trzeba się liczyć ze sporym spalaniem. Nie warto brać 2,2-litrowego benzyniaka, gdyż ma on problemy z układem rozrządu i jego osprzętem.W przypadku diesli godne uwagi są tylko odmiany 1.9 CDTI. Najlepsza z nich jest 150-konna odmiana, która udanie łączy dynamikę z niskim zużyciem paliwa, a przy okazji jest trwała. Uważać trzeba jedynie na awarie przepływomierza, zaworu EGR czy zapychające się filtry DPF.

Fot. netcarshow.com / Opel Signum

Najgorszym wyborem będzie flagowy 3,0 CDTI. Co prawda, zapewnia on ciężkiemu autu dobrą dynamikę, ale ma wadę fabryczną. Po przejechaniu ok. 150-200 000 km może pojawić się problem z osiadającymi tulejami cylindrów, co prowadzi do ubywania płynu chłodniczego, przegrzewania się, a nawet zatarcia silnika. Poza silnikami trzeba uważać także na kłopotliwą elektronikę oraz luzy w układzie kierowniczym i zawieszeniu. Plusami Signuma są za to przestronność, komfort jazdy oraz pewne prowadzenie.

Ceny Opla Signum są bardzo zróżnicowane. Można dostać samochód już za mniej niż 10 000 zł. Często będzie to jednak auto z bazowym silnikiem 1,8 o mocy 122 KM lub niepolecanym 2,2 bądź też z dużym przebiegiem. Za dobrze wyposażony, poliftingowy egzemplarz z którąś z polecanych jednostek trzeba dać ok. 15 000 zł. Najpopularniejszy jest diesel 1,9 CDTI.  Podaż aut jest spora.

Renault Avantime

Francuzi od wielu lat słyną z zamiłowania do motoryzacyjnych eksperymentów. Nie zawsze jednak eksperyment musi wyjść. Przykładem tego było Renault Avantime, czyli jedyny van coupe. Dwukolorowe, kanciaste nadwozie z nietypowymi kloszami świateł przednich i tylnych i ogromnym tylnym słupkiem nie zdobyło uznania wśród nabywców. Auto produkowano zaledwie 2 lata, do 2003 r. W tym czasie sprzedano 8557 egzemplarzy. Technicznie Avantime bazował na większym vanie Espace, z którym dzielił m.in. płytę podłogową i silniki. Samochód był komfortowy i przestronny, jak przystało na vana. Jego cechą charakterystyczną były „łamane drzwi”, które po latach potrafią sprawiać problemy.

Pod maską znalazły się dwie jednostki benzynowe i jedna wysokoprężna. Były to odpowiednio 2,0 turbo o mocy 163 KM, 3,0 l V6 oferujące 207 KM oraz 150-konny diesel 2,2 dCi. Silniki benzynowe można śmiało polecić i nadają się one do zasilania LPG (zwłaszcza 2,0 t). Jedyną ich bolączką są częste awarie cewek zapłonowych. Z kolei diesel jest dosyć problematyczny, gdyż poza zacieraniem się turbosprężarki szwankuje też elektronika sterująca. Zaraz po zakupie należy wymienić pasek rozrządu, ale nie będzie to tani zabieg ze względu na trudny dostęp (trzeba wyjąć silnik).

Fot. netcarshow.com / Renault Avantime

W Renault Avantime zawodna bywa elektronika, która potrafi płatać figle. Dosyć często pojawiają się luzy w zawieszeniu i układzie kierowniczym. Przeciętne jest również zabezpieczenie antykorozyjne. Na szczęście niektóre elementy zawieszenia, np. wahacze czy amortyzatory pasują z Espace’a.

Za bezwypadkowego Avantime’a z silnikiem benzynowym trzeba dać ok.16 000 zł. Będzie to auto z przebiegiem ok. 220-240 tys. km z 2002 r. Podaż aut jest znikoma. Jest to oryginalna, aczkolwiek droga w eksploatacji propozycja na rynku wtórnym.

Mazda RX-8

Ostatnim przykładem na naszej liście jest ostatnia jak dotąd Mazda z silnikiem Wankla. Poza nietypowym silnikiem japońskie coupe wyróżniało się 4-miejscowym nadwoziem z otwieranymi pod wiatr, krótkimi drzwiami tylnymi, które zgrabnie wkomponowano w karoserię. Z podobnego rozwiązania korzystała poprzednia generacja Mini Clubmana. RX-8 produkowano od 2003 do 2012 r. Wyprodukowano ponad 192 000 egzemplarzy sportowej Mazdy. W 2007 r. zaprezentowano nawet wersję wodorową Hydrogen RE. Wnętrze japońskiego coupe było utrzymane w sportowym a zarazem eleganckim stylu.

Najciekawszym elementem Mazdy RX-8 jest jej układ napędowy. W momencie premiery uchodziła za jedyny seryjny model z jednostką Wankla na rynku. Opierał się on na dwóch wirujących tłokach w kształcie trójkątów, które zastępowały tradycyjne cylindry, zawory i wałek rozrządu. Stąd też nazwa silnik rotacyjny. Minimalne wibracje i wysoka sprawność mechaniczna to tylko niektóre z jego zalet. Z małej pojemności 1,3 l uzyskano aż 192 KM, a potem nawet 231 KM. Maksymalna moc uzyskiwana była dopiero przy 8200 obr./min, silnik śmiało można wkręcać na ponad 9000 obrotów (budzi się do życia przy 6,7 tys.). W połączeniu ze świetnie zestrojonym zawieszeniem auto zapewniało mnóstwo frajdy z jazdy. Nie można zapomnieć także o świetnym brzmieniu wkręcającej się na wysokie obroty jednostki napędowej. RX-8 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,4 s i rozpędza się maksymalnie do 240 km/h.

Fot. netcarshow.com / Mazda RX-8

Niestety silnik Wankla ma też swoje wady. Poza sporym zużyciem paliwa mamy do czynienia ze sporym zużyciem oleju, co wynika z budowy jednostki, w której komory spalania muszą mieć zapewnione smarowanie. Musimy liczyć się także ze słabą elastycznością, wynikającą z niewielkiego momentu obrotowego oraz niską trwałością uszczelnień. Silnik rzadko kiedy osiąga przebiegi rzędu 200 000 km. Najważniejsza przy silniku rotacyjnym jest częsta zmiana oleju, najlepiej co 10 000 km i bycie przygotowanym na ewentualnym dolewkę (warto sprawdzać poziom oleju co ok. 1000 km). Poza  układem napędowym Mazda RX-8 jest trwałą konstrukcją. Częstą praktyką wśród użytkowników są przekładki (swapy) na silniki 1,8 turbo od Volkswagena czy inne konstrukcje, np. od Hondy.

Bezwypadkowe Mazdy RX-8 ze sprawnym silnikiem i przebiegiem ok. 100 000 km można dostać już w granicach 16 000 zł. Można liczyć także na bogate wyposażenie, w tym skórzaną tapicerkę, nagłośnienie Bose, a niekiedy nawet reflektory ksenonowe. Ogólnie Mazda RX-8 nie jest złym samochodem, jednak wymaga ona sporej ostrożności przy zakupie i należy pamiętać o specyfice silnika Wankla, który nie należy do tanich w eksploatacji. Podaż jest niewielka.

2 z 2Następna

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Zastępca redaktora naczelnego, wcześniej współzałożyciel power-car.pl. Student IV roku Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Motoryzacja jest jego pasją od najmłodszych lat. Jest wielkim miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji, a w szczególności muscle carów i wielkich SUV-ów. W samochodach najbardziej ceni niczym nieskrępowaną przyjemność z jazdy oraz piękne brzmienie silników, zwłaszcza V8.

\
Reklama