Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Nowy Qashqai – odczuwalny postęp. Wrażenia z polskiej premiery Nissana

Nissan Qashqai stanowi filar sprzedaży japońskiej marki. Nic zatem dziwnego, że przed nowym wcieleniem crossovera stawiane są tak duże oczekiwania. Sprawdziliśmy, co oferuje nowy Qashqai podczas jego polskiej premiery. Mieliśmy bowiem okazję nie tylko wgłębić się w tajniki nowego wcielenia czy obejrzeć je, ale także pokonać kilka ładnych kilometrów każdą z jego wersji napędowych.

Nowy Nissan Qashqai

Nissan Qashqai to najważniejszy model w całej gamie japońskiego producenta. Od wprowadzenia pierwszej generacji na rynek w 2007 roku jako pierwszego opracowanego wyłącznie w Europie modelu Nissana minęło już 14 lat. W tym czasie sprzedano na całym świecie aż 5 milionów egzemplarzy tego crossovera, z czego 3 miliony tylko w samej Europie. To właśnie on wykreował w dużej mierze modę na crossovery. Qashqai doczekał się jak dotąd trzech generacji, zaś obecna zadebiutowała w tym roku i wznosi zupełnie nową jakość w japońskiego crossovera. Producent skupił się na poprawie przestronności wnętrza oraz jakości materiałów wykończeniowych, w także unowocześnieniu układów napędowych pod kątem wydajności oraz wzbogaceniu wyposażenia o szereg nowoczesnych systemów z zakresu bezpieczeństwa i komunikacji z kierowcą. Nowy Qashqai pozostawił po sobie jak najbardziej pozytywne wrażenia, zaś przyczepić się można głównie do paru detali.

Zupełnie nowy, odważniejszy design 

Zacznijmy od tego, co widać na pierwszy rzut oka. Najnowszy Qashqai prezentuje bowiem nowy język stylistyczny Nissana, który znamy m.in. z Juke’a i nowego Rougue’a, który to przybędzie w 2022 roku do Europy jako X-Trail. Stylistyka japońskiego crossovera wyróżnia się dynamizmem i nowoczesnością. Charakterystyczne przednie reflektory z motywem bumeranga prezentują się drapieżnie i pasują wizualnie do reszty nadwozia. Sylwetka wygląda dojrzale, lecz niektórym może przywodzić na myśl nowego Hyundaia Tucsona lub Kię Sportage. Równie agresywnie prezentuje się tylna partia pojazdu, choć niektórym tylne lampy mogą przypominać Forda Kugę. Mimo tych skojarzeń Qashqai wygląda spójnie i może się podobać.

Nissan Qashqai

Qashqai mierzy 4,429 mm długości, 1,838 mm szerokości oraz 1615 mm wysokości. Jest zatem o 35 mm dłuższy, (z czego 15 mm przypada na przedni zwis), 32 mm szerszy oraz 25 mm wyższy od poprzednika. O 20 mm – do 2666 mm – wzrósł też jego rozstaw osi. Warto wspomnieć, że Qashqai bazuje na nowej platformie CMF-C. Dzięki wykorzystaniu elementów z aluminium i kompozytów udało się zmniejszyć masę pojazdu o 63 kg. Wzrosła też sztywność nadwozia, i to aż o 48%.

Wnętrze – zdecydowanie lepsza jakość

W kabinie wita nas zupełnie nowa jakość. Już po samym zapachu tworzyw stwierdziliśmy, że mamy do czynienia z lepszej jakości samochodem niż miało to miejsce dotychczas. W porównaniu do poprzednika, w którym dominowały plastiki lub miękkie, aczkolwiek niezbyt wyszukane tworzywa sztuczne, w nowym Qashqaiu czujemy się o wiele lepiej. Środkową część deski rozdzielczej, panele drzwi oraz obudowę tunelu centralnego obito przyjemną w dotyku, perforowaną skórą (zapewne ekologiczną, ale to i tak dobrze w tej klasie pojazdu).

Qashqai - wnętrze

Jednocześnie spore pochwały za ergonomię. Ku naszej uciesze i jednocześnie zaskoczeniu producent pozostawił fizyczne przyciski-skróty oraz pokrętła m.in. do regulacji głośności, za co należą mu się wielkie brawa. Jest też klasyczny panel klimatyzacji z pokrętłami, łatwy w obsłudze. Nowa, wygodna kierownica z grubym wieńcem dobrze leży w dłoniach i jest wygodna. Ma ona co prawda dość dużo przycisków, jednak są one logicznie pogrupowane i nie powinny sprawiać problemów.

Nowy Qashqai – nowocześniej i przyjemniej

Sam projekt wnętrza prezentuje się nowocześniej. Przed kierowcą znalazł się 12,3-calowy wyświetlacz TFT wirtualnych zegarów. Są one czytelne i łatwe w obsłudze, a także oferują dwa tryby wyświetlania informacji do wyboru. Jednakże korzystanie z komputera pokładowego początkowo wydaje się dosyć zagmatwane. Wystarczy jednak kilkadziesiąt minąt obcowania z nowym Qashqaiem, by się do tego przyzwyczaić. Przed kierowcą znajduje się także wyświetlacz head-up, pokazujący informacje na przedniej szybie, takie jak dozwolona prędkość, komunikaty nawigacji itp. Jest on czytelny i ma aż 10,8 cala przekątnej, co jest największą wartością w klasie kompaktowych crossoverów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.3 DIG-T 160 AT Tekna+ - lepsze wrogiem dobrego

Deskę rozdzielczą wieńczy natomiast wolnostojący dotykowy ekran systemu infotainment. Ma on dobrą reakcję na dotyk i logicznie pogrupowane menu, aczkolwiek grafiki są dość przeciętne niczym w Juke’u. Mimo wszystko jest on intuicyjny w obsłudze i oferuje bezprzewodowe funkcje Android Auto oraz Apple CarPlay. Ciekawie prezentuje się dźwignia przekładni CVT, która okazuje się wygodna w obsłudze.

multimedia

Qashqai oferuje także usługi NissanConnect Services. Oferują one m.in. dostęp do zdalnego sterowania, inteligentnych alarmów, funkcji lokalizatora samochodu, nawigacji, historii i analizy jazdy oraz wielu innych funkcji. Można zdalnie sprawdzić np. podstawowe dane dotyczące stanu technicznego pojazdu, używając funkcji Nissan Action (dla Google Assistant) lub Skill (dla Amazon Alexa). Można też uruchamiać zdalnie LED-owe adaptacyjne światła, sprawdzić, czy drzwi są zablokowane i wysyłać wskazówki do nawigacji.

Więcej miejsca i bogatsze wyposażenie

Przestronność kabiny poprawiła się względem poprzednika, co czuć zwłaszcza w drugim rzędzie siedzeń. Ponadto pasażerowie tylnej kanapy mają do dyspozycji własne nawiewy oraz gniazda USB-A oraz USB-C. Subiektywnie powiększył się także bagażnik, choć niewiele. Zarówno przednie i tylne siedzenia okazały się bardzo wygodne. Wnętrze solidnie zmontowano, przez co nic nie trzeszczało, zaś wrażenie jakości potęgowała pikowana skóra na fotelach w topowej wersji Tekna+.

kierownica

Na wyposażeniu Qashqaia nie zabrakło licznych systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Mowa tu chociażby o inteligentnym systemie hamowania awaryjnego z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów, funkcji ostrzegania o kolizji, układzie awaryjnego hamowania przy cofaniu czy ostrzeganiu o zbliżających się obiektach przy cofaniu. Jest też aktywny asystent pasa ruchu, który ostrzega i koryguje tor jazdy, gdy kierowca zjeżdża ze swojego pasa ruchu bez kierunkowskazu.

Parę rażących drobiazgów

Nowy Qashqai posiada także system ProPILOT z Navi-Link. Pozwala on nie tylko zachować wcześniej zaprogramowaną odległość od pojazdu, i utrzymać pojazd w pasie ruchu, ale także posiada wbudowane mapy Tom-Tom. System pozwala dostosować prędkość do ograniczeń i skrzyżowań na drodze. System potrafi też dostosować prędkość na podstawie mijanych znaków drogowych. Minus za to, że nie zawsze dane dotyczące ograniczeń prędkości są tożsame na ekranie nawigacji i na wyświetlaczu head-up. W zalewie tych nowoczesnych funkcji trochę razi brak LED-owego oświetlenia w kabinie, brak ambientowego oświetlenia, a także dach panoramiczny bez możliwości otwierania oraz dosyć tandetny kluczyk.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy Nissan Qashqai już jest. Bestseller jeszcze bardziej dopracowany

Nowy Qashqai – układy napędowe

Gama nowego Qashqaia składa się obecnie z turbodoładowanej 1.3-litrowej turbodoładowanej jednostki, która rozwija 140 lub 158 KM. Wyposażono ją w układ mild hybrid oparty na instalacji 12V. Słabszy wariant występuje wyłącznie z sześciobiegową skrzynią manualną i napędem na przednią oś. Przy mocniejszym można się zdecydować na manuala i „ośkę” lub też bezstopniową przekładnię XTronic i napęd na przednie lub cztery koła. Od 2022 roku ofertę wzbogaci także odmiana hybrydowa e-Power, rozwijająca 192 KM. 

Qashqai III

Układ 12V ALiS (Advanced Lithium-ion battery System) typu mild hybrid dostępny w nowym modelu Qashqai to bardziej przystępna cenowo technologia hybrydowa, która łączy wspomaganie ruszania, wydłużony czas wyłączenia pracy silnika benzynowego, szybki restart i wyłączenie silnika na biegu jałowym (tylko Xtronic),co skutkuje poprawą zarówno zużycia paliwa, jak i emisji CO2 (-4 g/km). Układ ALiS zwiększa masę własną pojazdu zaledwie o 22 kg. Nowa płyta CMF-C umożliwiła zamontowanie akumulatorów w centralnej części podłogi. Dzięki temu nie zmniejszyły one pojemności bagażnika ani też przestrzeni w kabinie.

Podczas hamowania następuje odzyskiwanie energii, magazynowanej w akumulatorze litowo-jonowym. Zgromadzona energia jest następnie dostarczana do systemu w przypadku krótkiego postoju z wyłączonym silnikiem (Idling Stop), wyłączenia silnika przy hamowaniu z niewielką prędkością (Coasting Stop; tylko wersje Xtronic) i podczas wspomagania przyspieszania (Torque Assist).

Qashqai - sylwetka

Nissan postawił na miękką hybrydę

W czasie wytracania prędkości i przy prędkości mniejszej niż 18 km/h, przy lekkim hamowaniu, silnik wyłącza się, a zgromadzona energia jest wykorzystywana do zasilania urządzeń elektrycznych pojazdu. Pozwala to na wydłużenie czasu wyłączenia silnika, co przekłada się naobniżenie zużycia paliwa.

Nowa automatyczna skrzynia biegów Xtronic została zaprojektowana tak, aby w codziennej jeździe oferować to, co najlepsze. W mieście, przy częściowym otwarciu przepustnicy, przyspieszenie jest płynne, a prędkość obrotowa silnika pozostaje stała. Kiedy jednak wymagane jest natychmiastowe przyspieszenie, skrzynia biegów natychmiast znajduje optymalne przełożenie i reaguje w sposób skokowy, dając poczucie jeszcze lepszego zestrojenia z silnikiem. Faktycznie podczas jazdy czuć poprawę i trzeba przyznać, że jak na przekładnię CVT, działa ona dość sprawnie i nie wyje przesadnie. Mimo wszystko niekiedy czuć, że pogarsza ona nieco dynamikę jednostki napędowej. Mimo wszystko można ją polecić. 

zdjęcia w ruchu

Układ napędu na cztery koła został zmodernizowany i wyposażony w sprzęgłonowego typu, które po wykryciu poślizgu przednich kół pięciokrotnie szybciej niż w modelu poprzedniej generacji rozpoczyna przekazywanie siły napędowej na tylne koła. Dzięki nowemu przełącznikowi trybów jazdy na konsoli środkowej możliwa jest lepsza interakcja kierowcy z samochodem. Pozwala on kierującemu wybrać tryb pracy napędu na cztery koła w zależności od warunków jazdy. Dostępne są tryby: Standard, Eco, Sport, Śnieg i Off-Road. Niestety nie mieliśmy okazji spróbować go w praktyce, gdyż wszystkie udostępnione do jazd egzemplarze miały napęd wyłącznie na przednią oś.

Dynamika i ekonomia – bez zarzutu, ale i bez szału

Nam do gustu najbardziej przypadła konfiguracja ze 158-konnym silnikiem oraz manualną skrzynią biegów. Dynamika jest wystarczająca w trybie Normal, a dobra w trybie Sport. Jest też Eco, ale on najlepiej sprawdza się w mieście lub korkach. Wybór pomiędzy nimi odbywa się za pomocą wygodnego przelacznika niczym w Juke’u. Na co dzień parametry jednostki napędowej w zupełności wystarczają, jednak – zwłaszcza z manualem – we znaki daje się spora turbodziura poniżej 2000 obr./min. Spalanie na drogach pozamiejskich na poziomie poniżej 7 litrów uznajemy za normalne, aczkolwiek bez szału.

Prowadzenie samochodu w zakrętach oraz precyzja układu kierowniczego również stoją na dobrym poziomie, choć nie jest to auto sportowe. Nowy crossover jest jednak zwarty i oferuje przyzwoity komfort jazdy, który jednak nieco zaburzają 20-calowe felgi. Mimo to jest to dobre auto rodzinne, oferujące praktyczne wnętrze i komfort na trasie. Warto też wspomnieć, że wersje z 19-calowymi kołami oferują belkę skrętną, zaś te z 20-calowymi mają już zawieszenie wielowahaczowe z tyłu. Przełożenie układu kierowniczego zostało zmienione z 19,1:1 na 14,7:1, co skutkuje szybszą reakcją podczas wchodzenia w zakręt. Jednocześnie Qashqai okazuje się całkiem zwrotny.

Nissan Qashqai

Ceny nowego Qashqaia prezentują się następująco. Za bazową odmianę Visia ze 140-konnym silnikiem 1.3 mHEV i skrzynią manualną przyjdzie nam zapłacić 98 800 zł. Topowa Tekna z tym samym motorem to koszt rzędu 140 900 zł. Mocniejszy wariant w bazowej wersji Acenta kosztuje od 121 200 zł, zaś w najbogatszej Tekna+ już 153 900 zł. Za przekładnię bezstopniową XTronic przyjdzie nam zapłacić dodatkowe 10 tys. zł. Z kolei napęd 4×4 występuje od odmiany N-Connecta. Oznacza on bowiem dodatkowy koszt rzędu 7600 zł, przez co auto kosztuje wówczas od 146 900 zł. Samochód można już zamawiać. Pełen cennik pojazdu znajdziecie tutaj.

Nowy Qashqai – polska prezentacja – podsumowanie

Podsumowując, projektując nowego Qashqaia Nissan obrał dobrą drogę, poprawiając jakość, wyposażenie i wydajność jednostek napędowych. Samochód nadal jest zwarty i komfortowy, a dzięki obszerniejszej i lepiej wyposażonej kabinie zapewnia on lepsze warunki podróżującym. Odważny, futurystyczny design japońskiego crossovera przypadł nam do gustu i może ściągnąć do salonów Nissana rzesze klientów, w co akurat nie wątpimy. Poza tym nowoczesne wyposażenie przy jednoczesnym zachowaniu niezbędnych przycisków i pokręteł stanowi duży atut na tle niekiedy zbyt mocno zdigitalizowanej konkurencji. W zasadzie doczepić się można głównie do paru drobiazgów.

Nissan Qashqai

Na koniec parę słów o samym evencie. Za jego organizację w wyjątkowo stylowym i ciekawie zlokalizowanym hotelu Narvil należą się pochwały dla Nissana. Ponadto sam event był dobrze zorganizowany, informacje zostały odpowiednio zaprezentowane, zaś prowadzący dobrze przygotowani. Podobała nam się też formuła aż trzech jazd testowych. Każda tura miała co najmniej 50 km, co pozwoliło na dokładniejsze zapoznanie się z samochodem. Poza tym każdy z dziennikarzy miał własny pojazd. 

4.4/5 (liczba głosów: 18)
+ posts

Zastępca redaktora naczelnego, wcześniej współzałożyciel power-car.pl. Student IV roku Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Motoryzacja jest jego pasją od najmłodszych lat. Jest wielkim miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji, a w szczególności muscle carów i wielkich SUV-ów. W samochodach najbardziej ceni niczym nieskrępowaną przyjemność z jazdy oraz piękne brzmienie silników, zwłaszcza V8.

\
Reklama