Connect with us

Czego szukasz?

Fascynacje

Aston Martin Valhalla już oficjalnie. Prawie 1000-konny hybrydowy hipercar

Po miesiącach zapowiedzi i licznych testów wreszcie poznaliśmy nowy brytyjski supersamochód. Jest nim hybrydowy Aston Martin Valhalla o mocy prawie 1000 KM, który ma za zadanie pobić rekord toru Nurburgring. Pomóc ma w tym technika z Mercedesa-AMG. Produkcyjna wersja Valhalli kryje w sobie kilka niespodzianek względem prototypu.

Aston Martin Valhalla

W marcu 2019 roku Aston Martin ogłosił zamiar wprowadzenia kolejnego – po Valkyrii – supersamochodu, przedstawiając koncepcyjny model RB 003 podczas salonu w Genewie. Valhalla to nazwa zaczerpnięta z nordyckiej mitologii, gdzie oznacza krainę wiecznego szczęścia, w której przebywają polegli w chwale wojownicy. Teraz przyszedł czas na produkcyjną odmianę. Względem zaprezentowanego 2 lata temu prototypu Aston Martin Valhalla otrzymał kilka istotnych zmian, które mogą niektórych zaskoczyć. Na początek jednak geneza nazwy. Otóż Valhalla to nazwa zaczerpnięta z nordyckiej mitologii, gdzie oznacza krainę wiecznego szczęścia, w której przebywają polegli w chwale wojownicy. 

Aston Martin Valhalla

Aston Martin Valhalla – hybrydowy wojownik z rekordem na celowniku

Przede wszystkim zrezygnowano z autorskiej jednostki V6 na rzecz podwójnie doładowanej 4-litrowej V8-ki od Mercedesa-AMG. Posiada on płaski wał korbowy, a zatem może być to ten sam silnik, który znamy z Mercedesa-AMG GT Black Series. W odróżnieniu do „gwiazdy” Valhallę wspomagają także dwa silniki elektryczne – po jednym na każdą oś, o łącznej mocy 204 KM. Jednostka spalinowa o mocy 750 KM przenosi moc na tylne koła za pomocą 8-stopniowej przekładni dwusprzęgłowej. Przednią oś napędza natomiast silnik elektryczny. Łączna moc Valhalli to 950 KM, zaś maksymalny moment obrotowy to 1000 Nm. Aston Martin Valhalla przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy i rozpędza się do 330 km/h.

Aston Martin Valhalla

Dla producenta liczy się jednak czas przejazdu toru Nurburgring. Według Astona Martina Valhalla ma tego dokonać w zaledwie 6 minut i 30 sekund. Jest to nie lada wyzwanie, zważywszy na rezultat obecnego rekordzisty, a więc Porsche 911 GT2 RS, wynoszący 6 minut oraz 43,3 sekundy. Valhalla otrzymała elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu na tylnej osi oraz w pełni elektryczny tryb cofania, zmniejszając tym samym wagę poprzez eliminację konwencjonalnego biegu wstecznego. Pomimo że jest to hybryda typu plug-in, samochód skonfigurowano głównie z myślą o jak najlepszych osiągach. Stąd też zasięg w trybie elektrycznym wynosi raptem 15 kilometrów, zaś prędkość maksymalna na prądzie to 130 km/h. W trybie EV Valhalla działa jako przednionapędowy samochód.

ZOBACZ TAKŻE
Aston Martin Vantage F1 Edition - z toru Formuły 1 na drogi publiczne

Mocna hybryda plug-in z ciekawą bazą

Zadbano też o lekkość konstrukcji. Aston Martin Valhalla waży na sucho 1550 kg. Zadbano też o aerodynamikę. Producent chwali się, że dzięki aktywnej aerodynamice przy prędkości 240 km/h samochód generuje aż 600 kg docisku. Wizualnie Valhalla może się podobać. Mamy bowiem do czynienia z klasycznie narysowanym brytyjskim supersamochodem, który udanie łączy klimat retro z nowoczesnymi rozwiązaniami oraz typowymi dla Astona Martina elementami w postaci charakterystycznej atrapy chłodnicy, kształtu przednich lamp czy też głębokiej zieleni nadwozia. W Valhalli urzekają także detale m.in. w postaci umieszczonych na cienkich pałąkach lusterek, garbie na dachu wyłapującym powietrze do chłodzenia silnika czy tylnych świateł wraz ze sprytnie wkomponowanym spojlerem. Ciekawie prezentują się też dwie, znajdujące się tuż za silnikiem, końcówki układu napędowego.

Aston Martin Valhalla

Aston Martin Valhalla trafi do pierwszych nabywców w drugiej połowie 2023 roku. Planowane są warianty z kierownicą zarówno po lewej, jak i po prawej stronie. Producent nie wspomniał nic o wersji z otwartym nadwoziem. Pierwotnie miało powstać 500 egzemplarzy, jednak wiadomo już, że będzie ich więcej. Ponadto brytyjski producent zamierza wprowadzić nową generację Vanquisha jako „supersamochodu dla początkujących”.

5/5 (liczba głosów: 2)
+ posts

Zastępca redaktora naczelnego, wcześniej współzałożyciel power-car.pl. Student IV roku Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Motoryzacja jest jego pasją od najmłodszych lat. Jest wielkim miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji, a w szczególności muscle carów i wielkich SUV-ów. W samochodach najbardziej ceni niczym nieskrępowaną przyjemność z jazdy oraz piękne brzmienie silników, zwłaszcza V8.

\
Reklama